Nikozja, CY
24°C
5.1 m/s
60%

Hasan Sarpeten: na składowisku odpadów Güngör nie ma już kontroli ani nadzoru

06.09.2026 / 17:41
News Category

Były przewodniczący Stowarzyszenia Biologów, pedagog Hasan Sarpeten, oświadczył, że składowisko stałych odpadów komunalnych Güngör pod Lefkoşą wymknęło się spod kontroli i nadzoru. Powodem jego oświadczenia był pożar, który wybuchł na obiekcie rano 6 września.

Hasan Sarpeten: na składowisku odpadów Güngör nie ma już kontroli ani nadzoru

W publikacji w mediach społecznościowych Sarpeten przypomniał, że dziesięć lat temu na rekultywację starego wysypiska Dikmen wydano miliony euro, a w Güngör wybudowano nowoczesny kompleks składowania odpadów spełniający kryteria UE.

Jak powiedział, przez ostatnie pięć lat rząd nie przeznaczał na obiekt żadnych środków, nie wypełnił ani jednego z podjętych zobowiązań i pozostawił kompleks własnemu losowi.

Dziś Güngör, podobnie jak niegdyś wysypisko Dikmen, płonie i rozprzestrzenia substancje chemiczne, zatruwając całą Lefkoşę — zaznaczył Sarpeten. Według niego składowiskiem jedynie „formalnie” zarządza prywatna firma — pod kontrolą Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i nadzorem Ministerstwa Ochrony Środowiska.

Sarpeten dodał, że regularnie pojawiają się informacje, iż firma nie przyjmuje odpadów, ponieważ nie otrzymuje płatności. Jego zdaniem pokazuje to problemy w zarządzaniu obiektem.

Zdaniem Sarpetena na składowisku wybudowanym zgodnie z europejskimi standardami zamiast „kontroli” i „nadzoru” panują teraz nieustannie „chaos” i „pożary”. Poranny pożar określił nie jako zdarzenie zwyczajne i przejściowe, lecz jako zwiastun coraz częstszych pożarów: „Tak jak cały kraj, wysypisko w Güngör tli się od środka”.

Komentarze (0)