Nikozja, CY
16°C
2.6 m/s
88%

Turecki podwodny robot dotarł na miejsce katastrofy promu u wybrzeży Cypru Północnego

01.09.2026 / 18:51
News Category

Operacja poszukiwawcza u wybrzeży Kirenii trwa już trzecią dobę po katastrofie promu pasażerskiego Filo Jet. W poszukiwaniu 20 osób, które wciąż są uznawane za zaginione, Turcja wysłała na miejsce tragedii specjalistyczny okręt ratowniczy tureckiej marynarki wojennej TCG Isin, wyposażony w zdalnie sterowany pojazd podwodny. Robot ma zbadać dno morskie i odnaleźć zatopiony prom, leżący na głębokości ponad 500 metrów.

Prom przewrócił się wkrótce po wypłynięciu z portu w Kirenii i płynął do tureckiego Taşucu. Na jego pokładzie znajdowało się 267 pasażerów i członków załogi. W wyniku tragedii potwierdzono śmierć co najmniej ośmiu osób, a 20 nadal nie udało się odnaleźć. Większość pasażerów znajdujących się na pokładzie została uratowana w pierwszych godzinach po katastrofie.

W zakrojoną na szeroką skalę operację zaangażowane są siły Cypru Północnego i Turcji. Według najnowszych doniesień poszukiwania prowadzone są jednocześnie na morzu i w powietrzu: uczestniczą w nich okręty wojskowe i ratownicze, śmigłowce, samolot, drony, nurkowie oraz specjalistyczne jednostki. Główną trudność stanowi duża głębokość, na której znajduje się zatopiony statek — około 500 metrów.

Pojazd podwodny znajdujący się na pokładzie TCG Isin może przekazywać obrazy dna morskiego i przeprowadzać szczegółowe oględziny wraku. Po ustaleniu dokładnego położenia promu specjaliści będą mogli przystąpić do dalszych prac poszukiwawczych i technicznych. Na pokładzie okrętu ratowniczego znajdują się również specjaliści do spraw operacji głębinowych oraz nurkowie.

Przyczyny katastrofy nie zostały jeszcze oficjalnie ustalone. Ocaleni pasażerowie relacjonowali, że zanim statek zaczął szybko przechylać się i nabierać wody, na pokładzie było słychać głośne dźwięki, po czym wśród ludzi wybuchła panika. Równolegle z akcją poszukiwawczą trwa dochodzenie w sprawie okoliczności tragedii.

Komentarze (0)