Nikozja, CY
27°C
5.7 m/s
47%

Pięć minut bez nadzoru o mało nie zakończyło się tragedią: w Turcji uratowano pięcioletnią dziewczynkę, którą porwało na otwarte morze

09.07.2026 / 11:32
News Category

Na zachodnim wybrzeżu Turcji omal nie doszło do tragedii, która mogła zakończyć się w najtragiczniejszy sposób. W prowincji Aydın funkcjonariusze straży przybrzeżnej podczas rutynowego patrolu zauważyli na otwartym morzu dziwny obiekt — samotnie dryfujący dmuchany materac.

Gdy łódź zbliżyła się do niego, ratownicy zobaczyli na nim pięcioletnią dziewczynkę. Dziecko znajdowało się daleko od brzegu i nie mogło samodzielnie wrócić. Marynarze natychmiast wciągnęli maluchę na pokład i przewieźli ją na ląd, gdzie przekazali ją wzburzonym rodzicom.

Jak się później okazało, dziewczynka wypoczywała z rodziną na plaży. Według rodziców odwrócili uwagę tylko na kilka minut, ale wystarczyło to: silny wiatr porwał lekki dmuchany materac i błyskawicznie uniósł go w morze. Z powodu wiatru i prądu odległość od brzegu zwiększała się dosłownie z każdą minutą.

Na szczęście w tym momencie w pobliżu przechodził patrol straży przybrzeżnej. To właśnie dzięki czujności załogi i szybkiej reakcji ratowników udało się odnaleźć dziecko, zanim sytuacja stała się krytyczna.

Specjaliści po raz kolejny przypominają wypoczywającym, że dmuchane materace, koła i inne zabawki do pływania nie są sprzętem ratunkowym. Przy silnym wietrze mogą bardzo szybko zostać zniesione od brzegu, a dzieci powinny pozostawać pod stałą opieką dorosłych nawet na płytkiej wodzie.

Ta historia zakończyła się pomyślnie, jednak stała się kolejnym przypomnieniem o tym, jak niebezpieczne może być morze i jak szybko zwykły wypoczynek może przerodzić się w sytuację awaryjną.

Komentarze (0)