Nikozja, CY
25°C
4.1 m/s
65%

Hamas na Cyprze: niepokojący sygnał dla wyspy, która uważała się za bezpieczną przystań

10.06.2026 / 09:42
News Category

Cypr ponownie trafił na pierwsze strony międzynarodowych mediów. Tym razem jednak nie z powodu turystyki, inwestycji ani geopolityki. Chodzi o sprawę, która bardziej przypomina fabułę thrillera szpiegowskiego: tajne spotkania, chemikalia do produkcji materiałów wybuchowych, domniemane powiązania z Hamasem, szkolenie w obozie bojowników w Malezji oraz międzynarodową operację służb specjalnych kilku państw jednocześnie.

W ostatnich tygodniach cypryjska policja zatrzymała czterech Palestyńczyków podejrzanych o udział w działalności terrorystycznej. Wkrótce do tej sprawy doszedł kolejny areszt — na greckiej Krecie zatrzymano 37-letniego mężczyznę, którego śledczy wiążą z tą samą siecią.

Jeśli podejrzenia się potwierdzą, może chodzić o najpoważniejsze zagrożenie terrorystyczne wykryte na Cyprze od wielu lat.

Materiały wybuchowe nad morzem

Śledztwo rozpoczęło się od odkrycia substancji chemicznych w dwóch nieruchomościach w rejonie Governor's Beach i Kamarés w Larnace. Śledczy twierdzą, że znalezione materiały mogły służyć do produkcji silnych ładunków wybuchowych. Wśród odkrytych substancji wymienia się azotan amonu — związek, który wielokrotnie wykorzystywano przy tworzeniu domowej roboty materiałów wybuchowych.

Szczególną uwagę policji zwrócił 32-letni Palestyńczyk mieszkający na wyspie wraz z żoną i dzieckiem. To właśnie jego łączy się z pomieszczeniami, w których znaleziono chemikalia. Co więcej, część składników, według ustaleń śledczych, została legalnie zakupiona na cypryjskim rynku.

Samo to już skłania do refleksji: jak łatwo tego rodzaju materiały mogą trafić w ręce osób o przestępczych zamiarach?

Ślad prowadzi do Malezji

Prawdziwy zwrot w sprawie nastąpił jednak po aresztowaniu 37-letniego podejrzanego na Krecie.

Według śledczych przyznał on, że w sierpniu ubiegłego roku przechodził szkolenie w obozie Hamasu w Malezji wraz z jednym z zatrzymanych na Cyprze. Tam mieli być rzekomo uczeni wytwarzania ładunków wybuchowych i pracy z komponentami chemicznymi.

Za kluczową postać śledztwa uznaje się 38-letniego mężczyznę, który według cypryjskich mediów przybył na wyspę nielegalnie (przez TDRP) zaledwie kilka miesięcy temu. Śledczy zakładają, że to on odpowiadał za szkolenie grupy, produkcję materiałów wybuchowych oraz wybór potencjalnych celów.

W praktyce nie jest to już historia lokalna, lecz międzynarodowa sieć, której elementy odnaleziono jednocześnie w kilku krajach.

Najbardziej niewygodne pytanie

Jednak najbardziej Cypryjczycy dyskutują dziś nie o chemikaliach ani o domniemanych powiązaniach z terrorystami.

Głównym tematem rozmów jest jeden z zatrzymanych, mieszkający na wyspie od około czterdziestu lat i posiadający cypryjskie obywatelstwo.

Okazało się, że jego dzieci pracują w strukturach bezpieczeństwa Republiki Cypryjskiej. Jedno służy w policji i ma dostęp do państwowych baz danych, a troje kolejnych pełni służbę w Gwardii Narodowej.

Władze podkreślają na razie, że nie ma żadnych danych wskazujących na udział dzieci w działalności podejrzanego. Co więcej, ich służbowa reputacja nie budzi zastrzeżeń.

Jednak sama sytuacja wywołała burzliwą debatę publiczną.

Gdzie przebiega granica między integracją a zagrożeniami dla bezpieczeństwa? Czy istniejące kontrole są wystarczające w przypadku pracowników służb mundurowych? I czy służby specjalne potrafią na czas wykrywać oznaki radykalizacji nawet u osób, które od dziesięcioleci mieszkają na wyspie?

Te pytania są dziś omawiane znacznie intensywniej niż szczegóły samej sprawy karnej.

Cypr nie stoi już z boku

Przez długi czas Cypr był postrzegany jako spokojna wyspa na peryferiach wielkich konfliktów. Geografia mówi jednak coś innego. Zaledwie kilkaset kilometrów dzieli go od Bliskiego Wschodu — regionu, który od wielu lat pozostaje jednym z najbardziej niestabilnych na świecie.

Po rozpoczęciu wojny między Izraelem a Hamasem jesienią 2023 roku rola Cypru wyraźnie się zmieniła. Przez wyspę przebiegały szlaki humanitarne, wzmocniono środki bezpieczeństwa wokół izraelskich obiektów, a służby specjalne regularnie ostrzegały przed podwyższonym ryzykiem.

Teraz te ostrzeżenia znalazły bardzo konkretne potwierdzenie.

Śledczy uważają, że udało się zapobiec możliwym atakom już na etapie przygotowań. Jeśli ta wersja potwierdzi się w sądzie, będzie można powiedzieć, że Cypr nie był jedynie świadkiem bliskowschodniego konfliktu, lecz jedną z platform, do których dotarły już jego cienie.

Właśnie dlatego obecne śledztwo budzi tak duży rezonans. To już nie jest historia o kilku zatrzymanych. To opowieść o tym, jak bardzo zmienił się świat wokół Cypru — i jak bardzo sama wyspa jest gotowa na nowe zagrożenia, które nie przychodzą łodziami ani samolotami, lecz przez sieci, powiązania i radykalne idee.

Komentarze (0)