Nikozja, CY
28°C
5.1 m/s
47%

Neurobiolodzy biją na alarm z powodu ryzyka przyszłej epidemii demencji

18.06.2026 / 08:47
News Category

Czy nawyk pytania ChatGPT o wszystko z osobna może kiedyś odbić się na naszym mózgu? To pytanie naukowcy zadają sobie coraz częściej w obliczu gwałtownego rozprzestrzeniania się sztucznej inteligencji. Powodem nowej fali dyskusji stał się wywiad z neurobiolożką i specjalistką od nauk kognitywnych Vivienne Ming, która ostrzegła: nadmierne delegowanie pracy myślowej sieciom neuronowym może osłabić jeden z głównych mechanizmów obronnych mózgu przed demencją.

Co dokładnie niepokoi naukowców

Zdaniem Ming problem nie polega na tym, że AI bezpośrednio wywołuje chorobę Alzheimera lub inne formy demencji. Zagrożenie tkwi w tzw. „chronicznym zastępowaniu myślenia” — sytuacji, w której człowiek coraz rzadziej samodzielnie rozwiązuje zadania i coraz częściej przerzuca je na algorytmy.

Mózg działa na zasadzie „używaj albo strać”. Jeśli określone umiejętności poznawcze przez długi czas nie są wykorzystywane, odpowiadające im sieci neuronalne stopniowo słabną. Dotyczy to zwłaszcza pamięci, zdolności koncentracji, myślenia krytycznego i nawigacji przestrzennej.

Naukowcy nazywają mechanizm obronny, który pomaga mózgowi dłużej opierać się zmianom związanym z wiekiem, rezerwą poznawczą. Badania pokazują, że osoby o wysokiej rezerwie poznawczej mają około 35% niższe ryzyko rozwoju demencji niż osoby, u których jest ona niższa. Rezerwa ta kształtuje się latami dzięki nauce, pracy umysłowej, czytaniu, rozwiązywaniu problemów i stałej aktywności intelektualnej.

Co wykazało badanie MIT

Jednym z najgłośniej komentowanych badań ostatnich lat była praca specjalistów z MIT Media Lab pod tytułem „Your Brain on ChatGPT”. W eksperymencie wzięły udział 54 osoby, podzielone na trzy grupy: jedne pisały eseje samodzielnie, drugie korzystały z wyszukiwarek internetowych, a trzecie — z ChatGPT. Podczas pracy aktywność mózgu mierzono za pomocą elektroencefalografii.

Wyniki okazały się zaskakujące:

— u użytkowników ChatGPT zaobserwowano najsłabszą aktywność neuronalną;

— ich połączenia mózgowe były mniej wyraźne w porównaniu z pozostałymi uczestnikami;

— około 83% uczestników nie potrafiło odtworzyć ani jednego zdania z dopiero co napisanego tekstu;

— wielu z nich odczuwało słabsze poczucie autorstwa własnych prac.

Autorzy badania nazwali ten efekt „długiem poznawczym” — człowiek otrzymuje szybki rezultat, ale płaci za niego spadkiem zaangażowania mózgu w proces uczenia się i zapamiętywania.

Ale jest ważne zastrzeżenie

Mimo głośnych nagłówków naukowcy podkreślają: na razie nie ma dowodów na to, że korzystanie z ChatGPT wywołuje demencję. Badanie MIT było wstępną pracą naukową (preprintem), a część ekspertów później wskazała na ograniczenia metodologii i niewielką liczebność próby.

Dlatego twierdzenia, że „AI wywołuje chorobę Alzheimera”, są na razie przesadą. Eksperci zgadzają się jednak co do innej kwestii: jeśli człowiek systematycznie przestaje ćwiczyć pamięć, analizować informacje i samodzielnie rozwiązywać zadania intelektualne, może to potencjalnie osłabiać zdolności poznawcze w długiej perspektywie.

Największy problem to młode pokolenie

Szczególny niepokój budzi fakt, że współcześni uczniowie i studenci zaczynają korzystać z AI od najmłodszych lat. O ile wcześniejsze pokolenia najpierw nauczyły się pisać, liczyć i analizować samodzielnie, a dopiero potem uzyskały dostęp do cyfrowych pomocników, o tyle wielu nastolatków już dziś traktuje sieci neuronowe jako podstawowe narzędzie do rozwiązywania zadań.

Jeśli taki nawyk utrwali się na dziesięciolecia, skutki mogą ujawnić się dopiero po 30–40 latach. Właśnie dlatego neurobiolodzy apelują, by badać wpływ AI na mózg już teraz, zanim technologia zacznie na dobre zmieniać codzienne nawyki ludzi.

Wniosek

Na razie sztuczna inteligencja pozostaje raczej narzędziem niż zagrożeniem. Badacze ostrzegają jednak: jeśli używać jej jako pomocnika — wzmacnia możliwości człowieka. Jeśli natomiast całkowicie przerzucać na nią myślenie, pamięć i podejmowanie decyzji, mózg może stopniowo tracić umiejętności, które kształtowały się przez miliony lat ewolucji. I właśnie to dziś coraz bardziej niepokoi neurobiologów.

Wychodzi więc na to, że najważniejsze pytanie nie brzmi już, jak inteligentna stanie się AI, lecz jak inteligentni pozostaniemy my sami.

Komentarze (0)